Czasami jest tak, że docieramy w góry po południu i nie wiemy co z tą urwaną połówką dnia zrobić. Albo poprzedniego dnia przeszliśmy tyle kilometrów, że dziś ledwo powłóczymy nogami. I to jest propozycja na takie właśnie dni. Spokojna, krótka, pozwalająca usiąść i pomyśleć nad życiem ale też pozachwycać się widokami. Przedstawiamy pętelkę w okolicy Wielkiego Kopieńca. Tam jest naprawdę ładnie. 🙂
TRASA
Toporowa Cyrhla – Polana Kopieniec – Wielki Kopieniec (1328) – Polana Olczyska – Jaszczurówka
Samochód zostawiamy na parkingu w Jaszczurówce i podjeżdżamy busem dwa przystanki (kierowca jest niezadowolony, bo wolałby nas dowieźć aż do Palenicy za wyższą kwotę) do Toporowej Cyrhli, skąd zaczynamy naszą wycieczkę.
Zielonym szlakiem idziemy w kierunku Polany Kopieniec. Najpierw, nieco pod górę, docieramy do letniskowych domków w górnej części wsi Toporowa Cyrhla. Ścieżką wśród przekwitłych jesiennych kwiatów dochodzimy do budki z biletami, a za nią wkraczamy na kamienistą ścieżkę wiodącą nas na malowniczą polanę.

Pierwsze odejście szlaku na szczyt Wielkiego Kopieńca. My decydujemy się najpierw przejść przez polanę, i dopiero z jej drugiego końca wdrapać się na szczyt.
Pojawiają się pierwsze widoki – górskie szczyty nad malowniczymi, drewnianymi chatami. Są to stare pasterskie szałasy. Do dzisiaj odbywa się tu kulturowy wypas owiec (uwarunkowany kilkoma zasadami, m. in. liczba zwierzaków jest ograniczona w takim stopniu, aby wypas nie powodował szkód w środowisku, do ochrony stada wykorzystywane są jedynie owczarki podhalańskie, bacowie muszą używać tradycyjnej odzieży i lokalnej gwary).
Chwilę odpoczywamy i ruszamy brzegiem polany z bliska przyglądając się szałasom. Dziś jest tu dosyć pusto. Dochodzimy na przeciwległy kraniec polany i stamtąd wyruszamy w kierunku szczytu. Po stromych schodkach i kamieniach idziemy coraz wyżej i po około 15 minutach jesteśmy na Wielkim Kopieńcu.
Dziś pogoda dopisuje- chmury nie schodzą na tyle nisko, aby zasłonić nam widoki.
I schodzimy w dół. Zielonym szlakiem podążymy tym razem w kierunku Doliny Olczyskiej i z biegiem Olczyskiego Potoku zejdziemy do Jaszczurówki, gdzie zostawiliśmy samochód. Po drodze zahaczamy jeszcze o Ośrodek Czynnej Ochrony Gadów i Płazów, ale nie udaje nam się dostrzec żadnego ciekawego mieszkańca.

Ośrodek Czynnej Ochrony Płazów i Gadów w Jaszczurówce. Co ciekawe, Jaszczurówka właśnie dlatego została Jaszczurówką– zawsze roiło się w niej od kolorowych salamander. 🙂
Po dotarciu na parking zjeżdżamy kilkadziesiąt metrów i zatrzymujemy się jeszcze przy słynnej kaplicy. Jeszcze nas tu nie było.

Kaplica w Jaszczurówce. Wybudowana w latach 1904-1907 wg projektu Stanisława Witkiewicza w stylu zakopiańskim.
Podsumowanie
Czas wycieczki: ok 3 godziny
Kilometry: 6,5
Kolor szlaku: zielony
Suma podejść: 344m
Suma zejść: 442m
A jeśli chcielibyście zobaczyć, jak okolice Polany Kopieniec wyglądają zimą, zajrzyjcie tutaj.